Strona:PL Sue - Siedem grzechów głównych.djvu/1580

Ta strona została przepisana.

Byłoby to śmiertelnym ciosem dla żony Iwona. Gdybyś ty wiedział, jak ona go kocha! To anioł wdzięków i słodyczy! On także ze swej strony jest dla niej nieoceniony. Uwielbiają się oboje. I gdyby nieszczęście chciało...
— Czy nie słyszysz jakiegoś głosu?
— Rzeczywiście. To pewnie nasi przeciwnicy. Żałuję że Iwon nie stanął pierwszy na miejscu.
— Zapewne ostrożności, jakie musiał przedsięwziąć względem swej żony, zatrzymały go trochę.
Wkrótce potem trzy osoby pokazały się z za bastjonu, zbliżając się do miejsca schadzki; był to przeciwnik Iwona i dwaj jego świadkowie. Powitali oni uprzejmie znajdujących się już na miejscu, tłumacząc się z powodu swego spóźnienia; na co odpowiedziano im, że nawet pan Cloarek jeszcze nie przybył, ale zapewne wkrótce nadejdzie.
Następnie jeden ze świadków zaproponował, ażeby w oczekiwaniu na pana Cloarek wyznaczyć tymczasem miejsce pojedynku; wniosek ten przyjęto, miejsce walki wybrano, a tymczasem przybył i Iwon. Czoło jego zroszone potem, pierś zadyszana wskazywały dostatecznie jego pośpiech; uścisnął serdecznie ręce swoich świadków i powiedział im pocichu.
— Miałem największy kłopot w świecie, żeby się wymknąć bez obudzenia podejrzenia mej żony. — Pocztem, zwracając się do swego przeciwnika, rzekł do niego głosem, który chciał uczynić jak najspokojniejszym. — przepraszam bardzo, że pan musiał na mnie czekać, lecz moje spóźnienie jest zupełnie mimowolne.
Adwokat ukłonił się, i ¡zaczął się rozbierać, co również i Cloarek uczynił, gdy tymczasem świadkowie mierzyli szpady.
W miarę jak się zbliżała chwila walki, widać było, jeśli tak można powiedzieć, jak gniew Iwona wzrastał i wrzał coraz gwałtowniej; całe jego ciało drżało chwilami; krew tryskała niemal, z jego rąk i twarzy, iskrzące oczy pałały ogniem; grube żyły jego silnych rąk wystąpiły na wierzch