Strona:PL Sue - Siedem grzechów głównych.djvu/666

Ta strona została przepisana.
II.

Wieczorem tegoż samego dnia, kiedy miano podpisać podwójny akt ślubny, pan Bouffard, właściciel domu, w którym mieszkała Herminja, jego pianistka, tak ją bowiem nazywał od czasu jak zaczęła dawać lekcje muzyki pannie Kornelji, przyszedł tu był po obiedzie dla odbycia zwykłego patrolu, jak się wyrażał ów zacny reprezentant ładu i porządku; a to z powodu zbliżającego się już października, to jest czasu, w którym zwykle odbierał należne sobie komorne.
Było około wpół do siódmej wieczorem.
Pan Bouffard siedział poufale w izbie odźwiernej i wywiadywał się od niej, czy rozmaici jego lokatorowie, przy zbliżającej się chwili zapłaty, nie objawili jakiego niepokoju i obawy.
— O nie, panie Bouffard — odpowiedziała pani Moufflon — wszyscy zachowują się bardzo dobrze, niema się czego lękać; jeden tylko mieszkaniec tego małego lokalu na trzeciem piętrze...
— Cóż on robi, ten mieszkaniec trzeciego piętra? — zapytał pan Bouffard skwapliwie i z obawą.
— Kiedy się tu przed trzema miesiącami wprowadził, był strasznie zuchwały, ale teraz, im więcej się zbliża termin zapłaty, tem staje się grzeczniejszy, ale to powiadam panu, taki jest grzeczny, taki...
— Musisz mi dawać baczność na niego, i to ścisłą baczność; o! to rzecz podejrzana. Ah! jaka to szkoda;, że ten