Strona:PL Sue - Siedem grzechów głównych.djvu/703

Ta strona została przepisana.

stem pewien, tego nieporozumienia. Pozwól pan, abym mu przewodniczył, natychmiast pana wprowadzę. W tej chwili odebrałem rozkazy, dotyczące pana.
Pan Paskal skłonił głowę na znak przyzwolenia, i poszedł za adjutantem, zostawiając szwajcara osłupiałego i zmartwionego swoją niezręcznością.
Kiedy pan Paskal przybył w towarzystwie swego przewodnika do sali przedpokojowej, gdzie znajdowało się kilku innych adjutantów, młody oficer dodał:
— Na posłuchaniu J. C. M. będzie tego poranku mnóstwo osób, gdyż przegląd zajął księciu więcej czasu, aniżeli się spodziewał; otóż, zapobiegając temu, ażebyś pan zbyt długo nie czekał, kazał mi książę wprowadzić pana do przyległego pokoju, obok gabinetu, dokąd J. C. M. przybędzie zaraz po odbytej konferencji z panem ministrem spraw zagranicznych.
Pan Paskal uczynił znowu znak przyzwoleni, i poprzedzony przez adjutanta, przeszedł wąski i ciemny korytarzyk, prowadzący do salonu, którego okna wychodziły na wspaniały ogród Elysée.
Adjutant, zajęty ową nieszczęśliwą utarczką szwajcara z panem Paskalem, teraz dopiero spostrzegł jego zaniedbany ubiór.
Przyzwyczajony do surowego przestrzegania etykiety, młody dworzanin został nieprzyjemnie zdziwiony ubliżającym nieładem w stroju osoby, którą właśnie wprowadził. Wahał się jednak pomiędzy obawą narażenia się takiemu człowiekowi, jak pan Paskal, a chęcią zaprotestowania przeciw tak nieprzyzwoitemu zaniedbaniu, w którem widział pewien rodzaj obelgi dla godności książęcej, tem więcej, że książę był nieubłaganym dla ubliżających mu w tej mierze; jednak obawa narażenia sobie pana Paskala, połączona z tą słuszną uwagą, że już zapóźno byłoby się przebierać, wzięła górę nad owem drągiem uczuciem, i młody oficer, oddalając się, wyrzekł te tylko słowa: