Strona:PL Sue - Siedem grzechów głównych.djvu/784

Ta strona została przepisana.

radość, gdyż, wierzaj mi, zachowała ona dla ciebie jak najtkliwsze przywiązanie.
— Biedne dziecię! jakież to czułe i piękne serce! Ale, powiedz mi, jeżeli dotrzymała tego, co obiecywała, musi być piękna jak anioł.
— O tak, to pączek róży pod względem świeżości, dodaj jeszcze do tego rysy zachwycające i delikatne, jakich nigdzie nie spotkasz, a będziesz miała żywy obraz Antoniny. Po śmierci najbliższej swojej krewnej, jak ci wiadomo, przeniosła się do swego stryja, prezesa Hubert, który zawsze był do niej bardzo przywiązanym. Na nieszczęście, jest on ciężko chory, i gdyby go utraciła, byłaby zapewne zmuszona udać się do swej dosyć dalekiej krewnej, o charakterze, jak mówią, bardzo surowym i przykrym; jest ona żoną, albo raczej tyranem pewnego uczonego, o którym musiałaś zapewne słyszeć; gdyż nazwisko tego biednego człowieka znane jest podobne całej Europie.
— Nazwisko jego?
— Monistrol; mój mąż utrzymuje, że jest to jeden z najuczeńszych geologów.
— Rzeczywiście, zdaje mi się, jakobym o nim słyszała coś w Niemczech.
— Myśl, że będzie zniewolona udać się pod opiekę żony tego uczonego zasmuca bardzo Antoninę; zresztą zobaczysz ją wkrótce i sama złoży ci wszystkie swoje zwierzenia. Jest w nich jedno, które mi także uczyniła, żądając mojej rady, gdyż okoliczności były dosyć ważne.
— Cóż to takiego?
— Jeżeli zobaczysz Magdalenę przede mną, mówiła do mnie Antonina, nic jej nie powiadaj, kochana Zofjo. Pragnę sama wyznać wszystko; jest to bowiem prawo, które mi nadaje jej przywiązanie do mnie, a obok tego mam jeszcze inne powody, ażeby cię o to prosić.
— Nie nalegam więc, żeby się czegoś więcej dowie-