Strona:PL Sue - Siedem grzechów głównych.djvu/835

Ta strona została przepisana.

wadzić go od framugi przeciwległego okna, ażeby Magdalena nie mogła dosłyszeć treści tej rozmowy.
— Wiadomo panu — rzekł po chwili — że zawsze byłem pobłażający na porywczość pańskiego charakteru, zatem i tym razem tak samo jeszcze postąpię.
— Rzeczywiście, Wasza Książęca Mość zbyt dobrym jesteś — odpowiedział Paskal z szyderstwem — lecz jest rzeczą wiadomą, że każdy człowiek miewa częstokroć swoje przeciwności, i właśnie w tej chwili ja jestem w takiem położeniu, co staje się powodem, że nie bardzo czuję się skłonnym do słodyczy i łagodności niewinnego baranka.
— Takie usprawiedliwienie, albo raczej takie wyjaśnienie jest dla mnie dostateczne i tłumaczy mi wszystko, panie Paskal — odpowiedział książę czujący potrzebę usług i pomocy finansisty. — Przeciwności, wiem o tem, rozjątrzają nieraz charaktery najłagodniejsze, nie mówmy zatem więcej o przeszłości. Żądałeś pan, ażebym o dwa dni przyspieszył termin, w którym mieliśmy skończyć nasz interes. Spodziewam się tedy, że dzisiaj przynosisz mi pan odpowiedź pomyślną.
— Przynoszę Waszej Książęcej Mości odpowiedź pożądaną — rzekł pan Paskal ułagodniony nieco, wydobywając pugilares z kieszeni — co więcej, na wzmocnienie jeszcze tej odpowiedzi, składam Waszej Książęcej Mości asygnację do banku francuskiego, na pierwszą dziesiątą część tej sumy, — obok tego, składam niniejsze zobowiązanie moje na resztę pożyczki.
— Ah! mój kochany panie Paskal! — zawołał książę uradowany — złoty z pana człowiek!
— Jest to najwłaściwsze nazwanie, i to też pewnie jest powodem takiej przychylności dla mnie ze strony Waszej Książęcej Mości.
Książę nie odpowiedział nic na to szyderstwo; uszczęśliwiony tym dniem, który zdawał się wszystkie jego życzenia uwieńczać najpożądańszym skutkiem, niecierpli-