Strona:PL Sue - Siedem grzechów głównych.djvu/839

Ta strona została przepisana.

ka stawiała, arcyksiążę uczuł, mianowicie teraz, jak wielki wpływ wywierała na niego margrabina; w wilję bowiem, nawet i tego samego rana jeszcze, nie byłby się wahał ani jednej chwili poświęcić Franciszka swoim zamiarom.
Wahanie się i niepokój księcia przejęły Paskala nadzwyczajnem zdumieniem; nie przypuszczał bowiem wcale, ażeby jego żądanie mogło być odrzucone; jednakże, chcąc silniej wpłynąć na postanowienie księcia przedstawieniem mu dalszych następstw jego odmowy, rzekł, przerywając dotychczasowe milczenie.
— Doprawdy, nie pojmuję milczenia Waszej Cesarskiej Wysokości! Jakto! przez pobłażanie, przez słabość, dla jakiejś studenckiej miłostki, Wasza Książęca Mość miałbyś się wyrzec pewności osiągnięcia korony, gdyż księstwo, które Waszej Cesarskiej Wysokości chcą ustąpić jest niezawisłem i liczy się w rzędzie księstw korony, ustąpienie zaś to zależy tylko od mojej pożyczki, co, mówiąc nawiasem, niemało pochlebia poczciwemu Paskalowi, który potęgą swego worka może poprzeć lub zniweczyć zamiary Waszej Książęcej Mości. Otóż nie pojmuję, jak Wasza Cesarska Wysokość, może się jeszcze wahać w tej mierze. Pytam więc po raz ostatni: tak lub nie?
— Nie! — zawołała Magdalena, wchodząc nagle z przyległego pokoju, skąd dokładnie słyszała poprzedzającą rozmowę, pomimo wszelkich ostrożności księcia.