Strona:PL Tadeusz Boy-Żeleński - Marzenie i pysk.djvu/065

Ta strona została uwierzytelniona.

za jej prostotę, jej koleżeństwo miłosne, za jej szybkość decyzji i wdzięk w zgodzie lub odmowie. Na razie nie chce cierpieć: nie ma na to czasu, upaja się swą nową młodością. „Młodość rozkosz i wita i żegna z weselem — jak skromną ucztę, którą dzielim z przyjacielem”, powiada Mickiewicz. I dlatego ci marzący o czystości śmieszni kochankowie wydali się nie tylko śmieszni, ale wyuzdani i cyniczni. Zawcześnie dziś u nas na jaskółki miłosnego idealizmu.

1926.