Strona:PL Tadeusz Boy-Żeleński - Pijane dziecko we mgle.djvu/139

Ta strona została uwierzytelniona.



TEATRALNA LIGA NARODÓW.

Tak nazwał imprezę Gémiera niebyle kto, bo sam Briand; właśnie wracam z paryskiego kongresu tej Ligi, mniej może, mimo swego charakteru, uszminkowanej niż genewska, skreślę zatem w paru słowach swoje wrażenia. Dla odmiany, pozwolę sobie zacząć od końca.
Zatem ostatni dzień kongresu. Kilkadziesiąt stopni Réaumura w cieniu. A istotnie miły cień panuje w bogatych salach „fundacji rotszyldowskiej“ użyczonej na miejsce obrad. Przez okno widać zielone trawniki, na których służba zastawia podwieczorek wydany dla uczestników przez ministra Herriot. Na twarzach delegatów widać pewne zmęczenie. Codzienne obrady, rano i popołudniu, śniadania, teatry, wreszcie sam Paryż... Trzeba mieć zdrowie. Egipcjanin przybladł, Włosi mniej są pyskaci niż z początku, większość poprostu drzemie. Obojętnie przyjęto wiadomość, że minister Herriot nie zjawi się zapewne na podwieczorku, zatrzymany na Radzie ministrów stabilizacją franka; apatycznie wysłuchano obszernych referatów streszczających