Strona:PL Tadeusz Boy-Żeleński - Pijane dziecko we mgle.djvu/39

Ta strona została uwierzytelniona.



HOESICK W POEZJI POLSKIEJ.

Tuż przed gwiazdkowym numerem zapytał mnie przez telefon mój redaktor, czy nie znam tekstu jakiego kurdesza. Odpowiedziałem, śmiejąc się, że znam tylko jeden, mianowicie Kurdesz Hösicka, któryśmy śpiewali swego czasu w Zielonym Baloniku. I znów, jako że jestem w tych czasach dziwnie nastrojony na nutę wspomnień, sięgnąłem myślą wstecz, i znów objął mnie wiew przeszłości. Hösick! toż to cała epoka, a raczej kilka epok, przesuwających się kolejno przed memi oczyma! Ale nie mam pretensji ogarnąć tu tych epok, ani też pisać monografji człowieka, który sam ich napisał tyle, słowem być hösickiem Hösicka: przypomnę jedynie to, to znalazłem w starych papierach. Ot, to co historja literatury nazywa „przyczynek“. Hösickiana. Mówię oczywiście o Hösicku Ferdynandzie, nie zaś o Hösicku-symbolu przywiązanym do firmy księgarskiej, tak jak z imienia Cezar powstało słowo cesarz a z Karola król. Jak wiadomo, obecnie nam panującym Hösickiem jest najpłodniejszy z wydawców, sympatyczny p. Mar-