Strona:PL Unamuno - Mgła.djvu/136

Ta strona została przepisana.

pobawić się mną, jak pajacem, abym jej zastąpił tamtego partnera.
Po chwili inne myśli: „Nie, nie, trzeba pokazać, że jestem silny“. Powiedz Liduvino, że zaraz przyjdę“. Zuchwalstwo tej kobiety zdumiało go.
„Trzeba przyznać, że ona ma naprawdę charakter. „Cóż za nieustraszoność, jaka siła woli... jakie oczy!... ale nie, nie i nie! Nie dam się wziąć na lep... nie odzyska mnie z powrotem”.
August, stanąwszy na progu, poprosił Eugenję, aby usiadła. Eugenja krzyknęła: „Oszukano pana, don Auguście, oszukano pana, tak, jak i mnie oszukano“. Na to dictum biedny człowiek uczuł się rozbrojony i nie wiedział, co ma powiedzieć.
— Tak, to prawda don Auguście, wprowadzono pana w błąd co do mnie...
— Ponieważ jednak, rozmówiliśmy się już ze sobą.
— Niech pan nie przykładu, wcale wagi do tego, co panu powiedziałam. Co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr.
— Tak, istotnie, przeszłość jest przeszłością.
— Pan mnie rozumie?... Nie chciałabym, aby pan komentował fałszywie tego faktu, że przyjęłam pański wspaniały dar.
— Ja także pragnę, aby pani nie sądziła, że czyniąc pani podarunek, miałem jakieś ukryte myśli, czy zamiary.
— Dobrze więc!... Lojalność za lojalność! Teraz pomówimy otwarcie. Muszę panu powiedzieć, że po tem wszystkiem, co między nami zaszło, po tem wszystkiem, co panu powiedziałam, nie mogłabym, nawet, gdybym chciała, odpłacić się panu inaczej, jak tylko czysta wdzięcznością.