Strona:PL Władysław Bełza - Młodość Sobieskich.djvu/10

Ta strona została uwierzytelniona.

młodszego Jana, odbyła się z wielką dokładnością wyprawa synów do starożytnej szkoły krakowskiej. Przywódcą całego prowadzenia wojewodziców za domem rodzicielskim naznaczył wojewoda dawnego domownika swojego, pana Sebastjana Orchowskiego, który przed laty trzydziestu towarzyszył mu jako wyrostek do posługi w podróżach za granicę.
Dla większej ścisłości wręczył mu Jakób Sobieski obszerną »Instrukcję[1] ze strony synów swoich« (drukowaną potem w Warszawie 1784, przedrukowaną w Wilnie 1840), traktującą w osobnych rozdziałach: »Nabożeństwo, przyszłe ich zdrowie, obyczaje, ochędóstwo, miłość braterską, konwersację, naukę, języki, listy do domu, stół, piwnicę, praczkę, kamienicę, rzemieślników i kupców«. Pod przełożeństwem pana ochmistrza Orchowskiego wybrało się z wojewodzicami kilku nauczycieli, młodych dworzan, czyli wyrostków i ludzi do posługi niższego rzędu; zarazem dość okazały dwór przy osobie dwojga paniąt, jadących do szkół.

Głównym nauczycielem do rzeczy szkolnych był niejaki pan Rożenkiewicz, mający rozprawiać po łacinie z wojewodzicami, a nadewszystko starać się o to, aby przy obiedzie nie zabrakło nigdy przedmiotu do rozmowy poważnej. Obowiązek drugiego nauczyciela pełnił niejaki pan Zdarowski, szlachcic bywały za granicą, przydany do rozmowy w językach francuskim i niemieckim. Ale ponieważ obudwu tych języków mieli panicze dopiero

  1. Wskazówki, — przepis.