Strona:PL Wybór poezyi Mieczysława Romanowskiego. T. 1.djvu/073

Ta strona została przepisana.

Stała milcząc, a nad nami w górze
Z za obłoku księżyc się wyłonił.
Do pół skronią oparty na chmurze,
Na tę białą łzy promienne ronił,
Na jej uśmiech senny, na spojrzenia —
I odeszła mówiąc; „Do widzenia!“

1858.