Strona:PL Wyspiański - Akropolis.djvu/102

Ta strona została przepisana.

Nie wróci mąż twój z pola.
Hej stróże, strażnice, hola!
Zagnajcie onę do dwora!
Wiedźma! Żona Hektora!

STRAŻNICY
(ukazują się w głębi)
KASSANDRA
(przegania Andromakę)
ANDROMAKA
(ucieka)
KASSANDRA

Do mnie zlatujcie krucy!
Krukowie, lećcie do mnie!!

KRUCY
(zlatują się)
KASSANDRA

Czarny mój, czarnoskrzydły,
ulubiony nocy powierniku,
przysiądź i patrz i płakaj.
A gdy ujrzysz rycerzy, to zakrakaj.
Pancerz pod mieczem gra...

KRUK

Kra-a, kra-a, kra-a.

KASSANDRA

Dziób twój czarny, przyostry,
przytul się do mnie, siostry,
osłoń mnie piórem.
Tam walczą moi bratowie