Strona:PL Wyspiański - Akropolis.djvu/142

Ta strona została przepisana.

i wiedzie swą poślubioną,
owitą ślubną zasłoną.


SCENA 13.

JAKÓB

Któż to w ujęciu mojem nocy tej spoczął?

LIA
(rozchyla się ze ślubnych osłon)

Mnie oto pieściłeś z daru ojca mojego.

JAKÓB

Nie twoje były weselne gody, które mi ojciec twój sprawiał, ani miłowanie twoje dla mnie miłe.

LIA

Odpychasz mię, nasyciwszy żądzę twoję; jakbym już w niwczem miłowania twego godną być nie miała. Krzywdę mnie czynisz.

JAKÓB

Dla siostry twojej służę i onej tylko miłości pragnę. Oszukałaś mnie, wiedząc, iż li z ojcowej woli weszłaś ku mnie a nie z pożądania mego.

LIA

Krzywdę mnie czynisz i siostrze mojej; bowiem nienawiść rzucasz pomiędzy mnie i siostrę moję.

LABAN
(wchodzi)


SCENA 14.

JAKÓB

Cóż jest, coś chciał uczynić?
Izali nie za Rachelę tobie służę?
Czemuś mnie oszukał?