Strona:PL Wyspiański - Akropolis.djvu/88

Ta strona została przepisana.
HELENA

Chodźmy już.

PRIAMUS

Idźcie już dzieci.

HEKUBA

Niech was strzegą Bogi, pieścidła moje.

PARYS
(do Heleny)

Czy pójdziesz na pokoje?

HELENA

Nie, wprost do łóżka.

PARYS

Myślę to samo.

HELENA

Pa — a!

PARYS

Pa -- a mamo!

PRIAMUS

Ostań zdrów.

HELENA

Służka.

SCENA 5.

PRIAMUS

Ty, która żyjesz wspomnieniami, powiedz mi, jakże ci się lepiej wydaję; czyli ten, co jestem dziś, czyli ten, jaki byłem ongi?

HEKUBA

Jest-żeś to dzisiaj czem innem?