Strona:PL Wyspiański - Akropolis.djvu/95

Ta strona została przepisana.
LUTNIŚCI

Do roku, do lata,
do lata, do maja,
przyśleć tobie swata,
jużci go ustraja.

Z OKIENKA

Nie wpuszczę swacika,
czekać będzie samy,
nie wpuszczę konika,
ostanę u mamy.

Dziewuszeczka będę,
co mi tam o kogo,
płócienka uprzędę,
matusia pomogą.

Śpiewam cieniusieńko,
jako ten ptaszeczek,
nicią złociusieńką
naszywam staneczek.

LUTNIŚCI

Ostań se u mamy,
cieniusieńko śpiewaj,
złociusieńką nicią
staneczek naszywaj.

Naszywaj staneczek,
staneczka przymierzaj,
przyjdzie kochaneczek,
otwieraj mu ścieżaj.