Strona:PL Wyspiański - Dzieła malarskie.djvu/56

Ta strona została uwierzytelniona.

pokazać w obrazie, witrażu, czy dramacie, jak wygląda to słońce, które wówczas zobaczył po „raz pierwszy“.

GŁOWA DZIEWCZYNY (rys. węglem)1899
(ZE ZBIORÓW E. HR. RACZYŃSKIEGO W ROGALINIE)
STUDJUM (pastel)

Dość, że już wie, że dramat jest wszędzie — to znaczy w jego duszy i jego spojrzeniu na świat — i nie waha się realizować go, czy pędzlem, czy nawet piórem. Pierwsze próby pisarskie łączyły się u niego z myślą dramatu muzycznego, tylekroć omawianego z Opieńskim, który miał komponować muzykę. Do tego nie doszło i dojść nie mogło, bo Wyspiański słyszał w duszy rytm muzyki własny, którego nie mógł sam wyrazić, a tem mniej mógł to uczynić ktoś inny. Pośród librettów, pisanych wówczas, było podobno jedno, w którem malarz Polak umierał w Paryżu, a w chwili jego śmierci życie wstępowało w figury jego obrazów; było inne, trylogja z „Podzamczem“ pośrodku, zarodek przyszłej „Legendy“. Bodaj że był i szkic „Warszawianki“. Zachował się jeno „Daniel“, ucieleśnienie poezji, któremu chór najeźdźców krzyczy gniewnie „precz!“: okrzyk, który w „Wyzwoleniu“ od siebie podejmie Konrad: „Poezjo, precz“!

Do Paryża przyjechał Wyspiański z całym materjałem twórczym gotowym już w duszy. W Paryżu, skrystalizował się duchowo, uświadomił sobie twórczą moc i u ramion poczuł skrzydła, gotowe do lotu.


W Paryżu bawi do końca 1894 r. z dwiema przerwami. U schyłku 1892, w braku środków wraca do Krakowa, gdzie bywa w towarzystwach, podkochuje się w panienkach i wszystkich sobie ujmuje. Potem jest we Lwowie, gdzie otrzymuje zamówienie na projekt witrażu do katedry i honorarjum zgóry. Więc w r. 1893 jedzie znów do Paryża i zabiera się do roboty. Tym