Strona:PL Wyspiański - Legenda.djvu/120

Ta strona została przepisana.
ŚMIECH
(na promie)

Rzuć ten wieniec!
Niech się wody uspokoją.
Widzisz, jak się wszyscy boją;
przerażeni w okół stoją.
Rzuć wieniec!
Jakom był rzekł,
młoda ty, urodna, —
smutny mi twój rumieniec, —
ty Żywi się sprzysięgła
a coś ty Żywi powiadała,
Żywa cię wrychle wysłuchała
i dała ci ten wieniec.
Hej nagle wielka, święta siła
w tobie dziewczynie się zbudziła,
jako w mężu się sprzęgła
i wszystko, jakeś chciała,
stało się.

ŁOPUCH
(na promie)

Królewno, królu
przebacz, daruj,
o biedna ty, kochana.
Czar cię tam ciągnie
w głębie na dno
a nas pozbawi pana.

ŚMIECH
(na promie)

O czary, w was jest straszna siła,
jakoż się z godów klątwa lągnie;