Strona:PL Wyspiański - Powrót Odysa.djvu/54

Ta strona została uwierzytelniona.
(chwyta oburącz za nogi trupa sługi)
(wlecze w stronę pałacu.)
(Z dworca:)
(wychodzi;)
ARNAIOS
(woła ku Odysowi)

Kto tam!?

ODYS
(zatrzymuje się)
(milczy)
ARNAIOS
(podbiega ku Odysowi)

Kto tu?! — Kogo ty wleczesz?

ODYS
(spokojnie, stojąc na drodze Arnaiosa)

Ciebie tak powlekę,
ino mi nie zejdź z drogi.

ARNAIOS
(krzyczy:)

Pies! — Szalony!

(nawołuje ku dworowi:)

Hej ludzie! — — Trup w okolu!

(Ze dworu wybiega:)
MEDON
(ku Arnajowi)

Co tu?! — Wrzeszczysz czego?

(ku Odysowi)

Kto tu jest?