Strona:PL Wyspiański - Powrót Odysa.djvu/85

Ta strona została uwierzytelniona.
PENELOPE

Stójcie! —

EURYMACHOS

Królowa mówi!

MEDON

Hej!

PENELOPE

Stójcie mężowie —

WSZYSCY
(zatrzymują się)
(milkną)
PENELOPE

Pochylcie głowy w pożegnanie zemną.
Osłony mej uchylę, noc tę błogosławiąc.
Bogów wzywałam dzisiaj w pomoc mojej sławie
i rzekę, co wyrocznia snu i rozum każe:
oto Los wasz na jednym czynie tym zaważę,
i niech się swary skończą — w Imię Boże.

Ten zawładnie, co innych w mych oczach przemoże;
ten zawładnie, któremu moc da Boża ręka,
moc rozumu i siły. — Władza zwie się męka.
Zwycięzca wtedy uzna mnie za zwyciężoną,
gdy sam czynem dowiedzie, wagi swojej męża:
że się odważy wybrać Dolę przeznaczoną,
że ten jest, kto ostatni rywalów zwycięża.

WSZYSCY
(pochylają głowy)
ODYS
(wśród wszystkich do pasa zgiętych)