Strona:PL Wyspiański - Powrót Odysa.djvu/87

Ta strona została uwierzytelniona.
ANTINOOS
(do Melanto)

Co ty mówisz? Co?

(nachyla się nad nią)
(ujmując w pół)
MELANTO
(szeptem)

Knują!

ANTINOOS

Kto?!

MELANTO
(szeptem)

Idę po miecze.

(odbiega ku drzwiom komory)
EURYMACHOS

Chciałbym wiedzieć, co panna jemu w ucho rzecze?

(zatrzymuje ją)
(sadza na kolanach)

Tu siedź!

ANTINOOS

Co! Co to znaczy!

(patrzy po sali)
EURYMACHOS
(trzyma Melanto)

Nie pójdziesz ni krokiem.

MEDON
(wyszedł za Melantiosem)