Strona:PL Zieliński Gustaw - Poezye, tom II.pdf/293

Ta strona została przepisana.


7.

Na jeziora rozległym obwodzie,
Cudny obraz odbija się w wodzie;
Z brzegów, lasy w głąb’ piętrami rosną,
Świerk z modrzewiem, wiąz miesza się z sosną;
Niżej lasów — ciemne, nagie góry,
Poszczerbione... burz i gromów ślady,
Z ich rozpadlin pędzą wodospady,
A po grzbietach czepiają się chmury;
Od chmur niżej — sterczą sczyty białe,
Niby starców głowy posiwiałe;
A pod niemi — na błękitów fali,
Coraz niżej, głębiej... coraz dalej...
Sunie księżyc i gwiazdy — lub słońce,
W tych bezdennych przepaściach świecące.

8.

Za jeziorem, w zacisznej ustroni,
Śród kwitnących morel i jabłoni,
Zasiadł auł — i zajął w użytek
Bujny padół, pod liczny dobytek.
Tam, zobaczysz, na rozkwitłej łące,
I wielbłądy z bydłem się pasące;
Jak pomiędzy ich spokojne stada,
Tabun źrebców pędzi jak kaskada;
Jak po wzgórzach pnąc się przez manowce,
Rozproszone skubią trawę owce.

9.

Śród aułu — jest jurta osobna,[1]

  1. Śród Aułu — jest jurta osobna.

    Auły są to wsie koczowe kirgizkie z niniejszej lub większej ilości jurt złożone. — Jurty zaś są pojedyncze namioty, formy półkulistej, pokryte wojłokiem, z okrągłym otworem u wierzchu do wypuszczania dymu. Kirgizi, a za niemi Rossyanie, nazywają jurty „kibitkami“; nie użyliśmy tego wyrażenia, albowiem w naszym języku ma zupełnie odmienne znaczenie.