Strona:PL Zola - Lourdes.djvu/615

Ta strona została uwierzytelniona.
II.

Dnia tego, w poniedziałek, napływ ludzi przed grotą był wprost niezmierny. Był to ostatni dzień pobytu pielgrzymów w Lourdes; ojciec Fourcade nauczał dzisiejszego rana, iż należało skupić w najwyższy wysiłek strzelistość modłów i głębię wiary, by tym sposobem uzyskać od nieba największy wymiar łaski, jaką udzielić ono raczy, zsyłając uzdrowienia wybrańcom. O godzinie drugiej już, przeszło dwadzieścia tysięcy pątników stało przed grotą; gorączkowo podnieceni roili, żarliwej pełni nadziei, że zostaną wysłuchanymi. Z każdą chwilą tłum pobożnych zwiększał się, zwiększał bezustannie; zaniepokojony, trwożny o zachowanie porządku baron Suire wyszedł z groty, by raz jeszcze powtórzyć krzątającemu się dyrektorowi Berthaud:
— Zobaczysz, że nie zdołamy utrzymać porządku... Proszę, wzmocnij straże, niechaj twoi ludzie gęściej się ustawią.
Utrzymanie ładu i należytego porządku pomiędzy pielgrzymami, zbliżającymi się do groty, zależało całkowicie od czujności dobrowolnie za-