Strona:PL Zygmunt Gloger-Pieśni ludu.djvu/076

Ta strona została przepisana.


Siedzi na nim, siedzi na nim,
Spódniczki se przymierzała,
Pani matka z panem ojcem,
Spoglądała, zapłakała.

Jak powyżej śpiewa się jeszcze do „zapaski i trzewików”.


87.

Mój tatusiu, mój rodzony,
Nie daj mnie od siebie,
Niechże schodzę te zamszowe
Trzewiczki u ciebie.

Moja córuś ty rodzona,
Jużeś się nabyła,
Jużeś nie jedne trzewiczki,
Już u mnie schodziła.


88.

Wybieraj że się nadobna Maryś,
Bo już czas, bo już czas,
Wdziewaj turecką, wdziewaj spódnicę,
Srebrny pas, srebrny pas,

Bóg-że wam zapłać, moja mateńko,
Za stroje, za stroje,
Boże cie prowadź, Boże błogosław,
Dzieciąteczko moje!


89.
(Podlaska).

Hej tam w nowej komorze,
Siedzi Maryś z druchnami,
Przyszedł do niej ojczeńko:
– Otwórz drzwi dzieciąteńko!
– Ja tobie nie otworzę,
Z żalu rączek nie zniosę.

Hej tam w nowej komorze,
Siedzi Maryś z druchnami,
Przyszla do niej mateńka:
– Otwórz drzwi Marysieńka!
– Ja tobie nie otworzę,
Z żalu rączek nie zniosę.

Hej tam w nowej komorze,
Siedzi Maryś z druchnami,
Przyszedł brat do podwoja:
Otwórz drzwi siostro moja!
– Ja tobie nie otworzę,
Z żalu rączek nie zniosę.

Hej tam w nowej komorze,
Siedzi Maryś z druchnami,
Przyszła do niej siostrzyczka:
– Otwórz drzwi Marysieczka!
– Ja tobie nie otworzę,
Z żalu rączek nie zniosę.

Hej tam w nowej komorze,
Siedzi Maryś z druchnami,
Przyszedł do niej Jasieńko:
– Otwórz drzwi Marysieńko!
– Jasieńkowi otworzę,
I rączki już uniosę.


Pieśni śpiewane rano przed ślubem w domu panny i pana młodego.
90.