Strona:Pan Beksalski.djvu/23

Ta strona została uwierzytelniona.
—   21   —
Nastusia (wpada).

Panicu! panicu Jasiu! prosę ze mną! Doktór psysedł!

Jaś.

Poco mi doktór? Gdzie mój palant?!

(Głos za drzwiami).

Jasiu! chodź na chwilkę!

Jasio

To głos tatusia... idę!...

(Nastusia i Jaś wychodzą).


Kocio.

Doktór dotrzymał słowa.... przyszedł...

Cesia.

Ach! gdyby go to poprawiło!..

(Wchodzi Nastusia).