Strona:Patryotyzm i kosmopolityzm.djvu/014

Ta strona została przepisana.


od pnia macierzystego, pokrywały sobą przeróżne punkty globu, osiadały i pracowicie zagospodarowywać się usiłowały w upalnych podzwrotnikowych, zarówno jak w podbiegunowcyh, mróźnych sferach, na szczytach gór, zarówno jak w głębiach dolin na rozłogach równin i stepów, przy biegach rzek, nad brzegami mórz, w cienistych tajnikach puszcz.
Pomiędzy fizyologicznym ustrojem ich, a cechami i wpływami natury otaczającéj, zachodzić musiały częstokroć i z konieczności srogie niezgody, które z postępem czasu usuwały się, znikały stopniowo przez długą, ciężką, tragiczną pracę przystosowywania się organizmu do otaczających go warunków. Praca to być musiała ciężka i tragiczna, bo śród niéj jednostki, podołać jéj nie mogące, ginęły, pozostawały zaś i rozradzały się te tylko, które zdołały z otaczającą je przyrodą w najlepszéj żyć zgodzie, co więcéj, jak najskuteczniej ją wyzyskiwac z pomocą zdobywanej, a przez dziedziczenie zwiększającéj się coraz zgodności własnych cech i narzędzi z jéj zasobami i wpływami. Tym sposobem powstawały fizyologiczne właściwości różnych plemion i szczepów, rozmnażały się i dojrzewały te głębokie i częstokroć zasadnicze różnice, które nauka dzisiejsza spotrzega w budowie ich organizmów, w ustroju i dźwięku ich języków, w popędach temperamentów, jak w skłonnościach i sile umysłów. Lecz różnice te, w temperamentach, charakterach, umysłach i językach, warunkowane dziś układem tkanek mózgowych i nerwowych, budowy skieletu i krtani, powstały i z innych jeszcze przyczyn, — z przyczyn, daleko bardziej skomplikowanych, jak działa-