Strona:Patryotyzm i kosmopolityzm.djvu/024

Ta strona została przepisana.


Z jaką trudnością i powolnością odbywać się musi przystosowywanie się ludów, do samych już tylko fizycznych, a obcych im warunków, świadczą o tém przykłady następujące. Iślandczycy, jednoplemienni z Duńczykami, po przesiedleniu się do Danji, najpowszechniej i w krótkim przeciągu czasu umierają z suchot. Dzieci Europejskie, urodzone w Indyach, nie przeżywają najpowszechniej lat 10-ciu, dla tego Anglicy i Hollendrzy starają się potomstwo swe wysłać do Europy, jak najprędzej po urodzeniu. Europejki przypłacają najpowszechniej życiem pierwsze powicie dziecięcia w Indyach (Peschel, „Nauka o ludach“). Najpewniej w skutek przetrwania, rzadkich zrazu, potém liczniejszych jednostek, zaopatrywanych przez naturę w coraz lepsze narzędzia lu odparciu niszczących wpływów, Iślandczycy przystosowaliby się do klimatu Danji, a Anglicy i Hollendrzy, urodzeni w Indyach, pędziliby tam prawidłowo długie żywoty. Staćby się to jednak mogło nie inaczej, jak po upływie bardzo długiego czasu i kosztem niezliczonych cierpień i ofiar.
Poszukajmy przecież miejsc i urządzeń nie rozdzielonych ze sobą przestworem oceanów, ani przepaścią różnic, zachodzących pomiędzy dwoma odrębnemi cywilizacyami. Zobaczymy tu, że w wynaturzaniu psychiczném ludów, większe jeszcze, niż w fizyczném ich przystosowywaniu się, zachodzą trudności. Irlandczycy, których podbój przez Anglo-Saksońską rassę rozpoczął się w 11-m stuleciu ery naszej, a w 16-m w zupełności już dokonanym został, przez wieków tyle pozostając w bezpośredniej styczności z angielskiemi prawami, wierze-