Strona:Patryotyzm i kosmopolityzm.djvu/026

Ta strona została przepisana.


cie własnéj indywidualności i w ruch wprawiło wszystkie przyrodzone mu psychiczne cechy. Zmieniony zapewne do stopnia pewnego, przez rozwój ogólnej cywilizacyi i własne przeżyte koleje, lud, który w ciągu dwu stóleci nie mówił i nie pisał językiem własnym, wszechstronne życie swe wzorował na życiu innych, mdlał i zanikał pod ogarniającą go falą obcego żywiołu, — ożywa, domaga się praw do osobnikowego bytu, nie chce być kim innym, pragnie pozostać i jest — samym sobą.
Jeżeli nie mylimy się, — pobieżny przegląd powyższy dostarczył nam głównych, przynajmniéj, podstawowych pewników o prawie i konieczności indywidualnego istnienia ludów. Ujrzeliśmy sposoby, w jakie ludzkość rozpadła się na różne, odrębne gruppy; widzieliśmy, jak długim a pełnym cierpień i ofiar processem przystosowywania się, gruppy te wypracowały fizyologiczne swe właściwości i jak, następnie, wychowanie czyli historya każdego z nich wytworzyła psychiczne ich jestestwa; spostrzegliśmy dalej, że od pierwszego zarania historycznego dnia ludzkości, osobniki zbiorowe, noszące miana narodów, istniały, a gdy który z nich dla jakichkolwiek przyczyn istnieć przestawał, wnet zastąpionym bywał przez osobnik inny, lecz również odrębny i pośród otaczających właściwą sobie naturą wyróżniony; stwierdziliśmy nakoniec potężną trwałość indywidualnych cech narodów i nieźmierną trudność, niekiedy niepodobieństwo zamienienia cech tych na inne, na takie, które nie z wewnętrz narodu samego, ale z zewnątrz niego przybywają. W obec zaś faktów tych, stwierdzonych i dokonanych spostrzeżeń, nie potrzebujemy już ani na chwilę