Strona:Patryotyzm i kosmopolityzm.djvu/095

Ta strona została przepisana.


Piękna powieść grecka, mająca za zadanie: wskazywać ludom i monarchom polityczne ich obowiązki, przedstawia zwyciężonego króla Medów, Krezusa, stającego przed zwycięzcą swym i w pokorze go pozdrawiającego. Lecz zwycięzca wspaniałomyślnie odpowiada: Ja także pozdrawiam cię, Krezusie, bo obaj ludźmi jesteśmy.“ (Cyropedya Ksenefonta, cyt. Ad. Garnier, „La morale dans l’antiquité“). Bardziéj jednak w czynie, niż rozumowaniu lub marzeniu, bardziej na drodze współinteresu, niż współczucia, Grecya objawiła dążność do zjednoczenia sił wielu, składających ją, indywidualności szczepowych i godzenia, bez zacierania ich, zachodzących pomiędzy niemi różnic. Objaw ten uwyraźnił się w organizacyach politycznych, które łączyły pewną ilość gmin, miast, prowincyj, a nawet jednoplemiennych szczepów, w związki, nie niszczące bynajmniej miejscowych lub, jakby się dziś wyrażano, autonomicznych praw ich i urządzeń, lecz jednoczące, dla celów ekonomicznych i obronnych, bogactwa ich i siły. Takimi politycznymi związkami były ligi Greckie, powstałe z potrzeby regulowania wzajemnych do siebie stosunków miejsc i grupp ludności, sąsiadujących ze sobą, a poddanych prawom i warunkom bytu, wielce nieraz różnym. Okazała się naprzód konieczność ułatwienia i ubezpieczenia pomiędzy gminami lub szczepami, zamiany wytworów różnomiejscowej pracy ludzkiej, czyli handlu, z którego to znowu ułatwiania i zabezpieczania wytworzył się pewien zbiór praw i zobowiązań wzajemnych i powstały pewne władze i organa publiczne, przeznaczone do roztrzygania wątpliwości i sporów, a obowią-