Strona:Patryotyzm i kosmopolityzm.djvu/120

Ta strona została przepisana.


niej i głębiej wyświecane są i badane? Przeciwnie; niepodobném byłoby wskazanie jednej choćby teoryi naukowej, któraby, zrozumiana dobrze, dążyła do ujednostajnieniu ludów i ku zniszczeniu praw ich indywidualnych, a jednostce doradzała obojętność, względem istoty i spraw jej narodu. Najmocniej o dążenia i wpływy podobne oskarżaną bywa, spotwarzana przez jednych, uwielbiana przez innych, a z obu stron najczęściej płytko i ciasno rozumiana teorya walki o byt, wedle której, tak w świecie roślinnym i źwierzęcym, jak w ludzkości, zwycięztwo i rozrost przypada silnym, — słabym — upadek i unicestwienie. Z dobrą wiarą przecież i jasnem teoryi tej zrozumieniem trudno dopatrzeć w niéj zaprzeczenia indywidualnych praw narodów, albo témbardziej upoważnienia udzielonego jednostkom do obojętności, względem przechowywania i bronienia praw tych, a zaniedbywania wypływających z nich obowiązków. Przedewszystkiem widzimy tu teoryą naukową, która ani moralną, ani niemoralną być nie może, tylko prawdziwą lub fałszywą być musi. Teorya walki o byt ukazuje nam fakt prawdziwy, fakt nieubłagany i do zniszczenia niepodobny, lecz który dla grupp ludzkości, w mniejszą niż inne zaopatrzonych siłę, bardziej przestrogą jest niż potępiającym wyrokiem, bardziej bodźcem do pracy nad samymi sobą niż zachętą do wyrzeczenia się siebie. Dla roślin i źwierząt fakt ów posiada znaczenie jednostronne, wskazując konieczność przewagi siły fizycznej, wytworzonej przewagą pomyślności fizycznych tylko warunków i wpływów; jakkolwiek i tu jeszcze zastrzeżenia pewne uczynić wypada