Strona:Patryotyzm i kosmopolityzm.djvu/163

Ta strona została przepisana.


i imion własnych, zapełniających nauczanie to, a w żadną syntezę nie związanych i żadną uspołeczniającą myślą nie napojonych, zwać nie podobna umysłowemi, ani żadnemi pojęciami. Jest to zaledwie pierwszy podkład pod istotną umiejętność historyi, — podkład przecież, na którym nic już więcej wznoszoném nie bywa, a z którego unoszą się gorzkie pary owego morza, które niegdyś zalewało pierwotny byt ludzkości. Szerokie rozłożenie na przestrzeni społecznej podkładu tego wydaje się oświatą, w gruncie jednak jest jeszcze zaledwie próbą jéj, jedném z pierwszych stadyów jéj rozwoju. Czyliż więc dziwném jest, że, gdy w tak ważnym i tak szerokie miejsce zajmującym dziale wychowania, pojęcia umysłowe są nieobecnemi, a pierwiastek współczucia, przez bezczynność, w jakiej go pozostawiono uśpionym i zesłabłym, w psychicznych istotach obywateli krajów, nie odbywa się „narada wzruszeń różnych“, lecz, że podlegają oni tylko lub przeważnie jednej, najgorliwiej w nich ćwiczonej, wzruszeń kategoryi? Tu zarzucić można, że przecież wzruszenia, przywołujące do życia pierwiastek współczucia, obudzanemi są w członkach społeczeństw, przez nauczanie religijne; że nauczanie to, stawiąc przed wyobraźnią pokoleń obrazy miłości, pokory, zaparcia się, poświęcenia, samo już, bez współpomocy innostronnych czynników wychowawczych, zdolném jest wytworzyć przewagę współczucia nad nienawiścią i egoizmem.
Tak zapewne; nauczanie religijne mogłoby, w znacznej przynajmniej mierze, przyczynić się do otrzymania tych zbawczych dla ludzkości wyników, gdyby w wy-