Strona:Pedro Calderon de la Barca - Kochankowie nieba.djvu/186

Ta strona została przepisana.

Dziś ojcowstwa tytuł święty
Już tobie, panie, odjęty.
Kto inny palmą męczeństwa
Nabył tego dostojeństwa.
Wszak sprawiedliwie się staje,
Że nazwę ojca przybiera
Ten, co za mię życie daje,
Nie ten, który je wydziera.
W głębokiej serca żałobie
Patrząc na tę głowę śnieżną,
Skąpaną we krwi niewinnej,
Pociągającą ku sobie
Magnetycznie moją duszę,
Raz jeszcze ostatni, muszę
Oddać łzami cześć należną,
Wdzięczność i hołd mój powinny.

POLEMIO.

Precz z nim! służba!

DARJA.

Straszne chwile!
Widzę dzisiaj cudów tyle,
Którym zaprzeczać rzecz próżna,
A których pojąć nie można,

POLEMIO (do ESKARPINA).

Bierz ją!