Strona:Pierre Choderlos de Laclos-Niebezpieczne związki.djvu/423

Ta strona została uwierzytelniona.

którego kochała i który ją ubóstwiał; towarzystwo, w którem sobie podobała a była jego rozkoszą; uroda, młodość, majątek; tyle najcenniejszych darów zniszczonych oto przez jedną nierozwagę! O Opatrzności! to pewna, iż trzeba uwielbiać twoje wyroki; ale jakżeż one są niezrozumiałe!
Opuszczam cię i spieszę do córki, która jest nieco cierpiąca. Dowiedziawszy się odemnie dziś rano o śmierci tak niespodzianej dwojga znajomych osób, zasłabła nagle, tak, iż kazałam ją położyć do łóżka. Mam nadzieję, że to lekkie niedomaganie nie będzie miało następstw.
Do widzenia, droga i godna przyjaciółko.

Paryż, 9 grudnia 17**.



LIST CLXIII.[1]

Pan Bertrand do Pani Rosemonde.


Pani,

W następstwie rozkazów, jakie raczyłaś mi wydać, miałem zaszczyt udać się do pana Prezydenta de... i zapoznałem go z treścią pani listu. Zarazem oznajmiłem mu że, stosując się do twoich życzeń, nie uczynię nic bez jego wskazówki. Ten czcigodny dostojnik polecił mi zwrócić pani uwagę, że skarga, jaką masz zamiar wnieść przeciwko kawalerowi Danceny, naraziłaby zarówno pamięć jej szanownego siostrzeńca: dobra sława jego musiałaby być z konieczności dotknięta wyrokiem sądu, co byłoby z pewnością wielkiem nieszczęściem. Jego zdanie jest, iż trzeba się wstrzymać od jakichkolwiek kroków; raczej przeciwnie dołożyć starań, aby ministerstwo publiczne nie powzięło wiadomości o tej nieszczęśliwej przygodzie, niestety aż nazbyt już głośnej.

  1. Przypis własny Wikiźródeł Według francuskiego oryginału list ma numer CLXVI.