Strona:Pierre Choderlos de Laclos-Niebezpieczne związki.djvu/424

Ta strona została uwierzytelniona.

Uwagi te wydały mi się pełne roztropności, toteż uznałem za właściwe oczekiwać nowych rozkazów z twej strony.
Pozostaję z szacunkiem pani najniższym etc.

Paryż, 10 grudnia 17**.



LIST CLXIV.[1]

Anonim do kawalera Danceny.


Panie,
Mam zaszczyt uprzedzić pana, że w wysokich kołach sądowych dziś rano była mowa o sprawie, jaka zaszła w ostatnich dniach pomiędzy panem a p. wicehrabią de Valmont i należy się obawiać, aby ministerstwo publiczne nie wniosło skargi w tej mierze. Mniemałem, iż to ostrzeżenie może być panu użyteczne, bądź to abyś za pomocą wpływów, jakimi możesz rozporządzać, postarał się uprzedzić te przykre następstwa, bądź też, w razie gdyby się to nie powiodło, abyś mógł pomyśleć zawczasu o swojem bezpieczeństwie osobistem.
Jeżeliby pan pozwolił udzielić sobie rady, sądzę, iż dobrze uczyniłby pan, nie pokazując się przez jakiś czas publicznie. Jakkolwiek zwykle tego rodzaju sprawy spotykają się z pobłażaniem, należy się jednak prawom bodaj ta zewnętrzna oznaka szacunku.
Radzę to tem usilniej, ile że doszło do mojej wiadomości, iż niejaka pani de Rosemonde, krewna pana de Valmont, nosi się z zamiarem wniesienia skargi przeciw panu; wówczas zaś władze publiczne nie mogłyby się uchylić od dochodzeń. Byłoby może wskazanem, aby pan mógł trafić przez kogoś do tej osoby.
Szczególne przyczyny nie pozwalają mi podpisać tego listu. Ale mam nadzieję, że, nie wiedząc nawet od kogo pochodzi, potrafisz sprawiedliwie ocenić uczucia, jakie go dyktowały.

Mam zaszczyt etc.

  1. Przypis własny Wikiźródeł Według francuskiego oryginału list ma numer CLXVII.