Strona:Pisma Henryka Sienkiewicza (ed. Tyg. Illustr.) vol. 58.djvu/127

Ta strona została uwierzytelniona.

nowa fala projektów, a muzeum, jak było życzeniem, pozostało wspomnieniem.
Oto są grzechy naszego żywota!
A teraz mówmy o czem innem. Oglądaliśmy w tych dniach ciekawe pod wielu względami wydawnictwo. Jest to album widoków krajowych pana Napoleona Ordy, znanego muzyka i rysownika. Całe album składa się z trzydziestu tablic, litografowanych u Fajansa. Widoki są rzeczywiście wspaniałe, i jak dla nas, pełne rodzimego uroku. Przeważnie są to rezydencye pańskie i szlacheckie, do których przywiązane są wspomnienia historyczne o wielkich mężach stanu, wielkich wojownikach, wielkich poetach lub wielkich zdarzeniach historycznych. Z drugiej strony, widok tych wspaniałych pałaców, jakie nie często i za granicą się trafiają, widok tych bogatych i architektonicznie znamienitych siedzib rodowych, przekonać może łatwo niejednego, że i u nas od dawnych czasów kwitło budownictwo, że nie tak bardzo znów zacofani jesteśmy pod tym względem, iżby dla oglądania czegoś takiego aż za granicę jeździć trzeba.
Album ze trzydziestu kart złożone, kosztuje w każdej księgarni 9 rubli, co sprawia, że pojedyńcza karta po dwa złote wypada. Wydatek niewielki, nabytek dla mało znających gubernie: Wileńską, Grodzieńską, Kowieńską, Kijow-