Strona:Pisma Henryka Sienkiewicza (ed. Tyg. Illustr.) vol. 77.djvu/132

Ta strona została uwierzytelniona.
GENEZIS Z DUCHA.
Modlitwa z rękopismu J. Słowackiego. Lwów, Poznań 1872 r., przejrzał Henryk Sienkiewicz.




W przebiegu kilku ostatnich przeszłych dziesiątków lat, jednym z najwybitniejszych kierunków, w których uzewnętrzniała się treść żywota naszego ogółu, była poezya. Jest to epoka Mickiewicza, Krasińskiego i Słowackiego. Hamowana na innych punktach; a potężna żywotność społeczeństwa, niby siła we wnętrzu wulkanu, szukała koniecznie dla siebie ujścia — i wreszcie znalazła je w ustach nieśmiertelnej trójcy poetów. Ale z ust ich nie mogła inaczej wypłynąć, jak pieśnią. Stąd znaczenie poetów samych i ówczesnej poezyi. Nie egotyczna to pieśń, ani też czysto przedmiotowa; nie same tylko uczucia i myśli poetów, ale też i nie «Achilla gniew obfity w szkody» lub «broń i męże» opiewa ona, a jeno cały ogół, jak szerokie i długie jego granice. Dlatego też, ile jest