Strona:Plotkareczka.djvu/11

Ta strona została uwierzytelniona.

nasze wszystkie oberwali! Jeszcze udaje, że chce kupić...
FRANIO. Nie słyszę — co mówiłaś?
JÓZIA. Nic — to tak do siebie! Nie wiem, gdzie jest ten twój Klimek...
FRANIO. Twój? Jak ty to dziwnie mówisz! z taką wzgardą! Czy się na niego gniewasz?
JÓZIA. Daj mi spokój! muszę się uczyć lekcji...
FRANIO. Przepraszam... (wychodzi).


SCENA II-ga.
(w kuchni)
(Jagusia, Walek, Zosia, Matka, Wicio, Józia, Frania, Klimek).

JAGUSIA. A dyć Walku to prawda, czyściuteńka prawda!...
WALEK. O, rety! A małom nie zjadł karalucha. A może to ty tak mówisz wedle tego, coby ja nie jadł? Chcesz zjeść sama.
JAGUSIA. Ja? twoja kumotra takby robiła? O, nie, Walusieczku, wiem to od takiej osoby, co wie najlepiej...