Strona:Poeci angielscy (Wybór poezyi).djvu/161

Ta strona została uwierzytelniona.

Powiedz, co robi morze to?
Kto okręt ten pogania?»


GŁOS DRUGI.

«Jak w służbie człek przed panem swym,
Tak morza toń milcząca
Rozwartem okiem patrzy wciąż
W srebrzystą twarz miesiąca.


A on czyż wie, gdzie wieść je ma —
Boć on kieruje morzem!
Odwróć się doń, patrz, jak on toń
Spojrzeniem pieści bożem».


GŁOS PIERWSZY.

«Lecz powiedz mi, jak okręt ten
Bez wiatru mknie i fali?»


Żeglarz zapadł w letarg, albowiem moce anielskie kazały okrętowi spieszyć prędzej, aniżeliby to ludzkie życie wytrzymać mogło.
GŁOS DRUGI.

«Za nim obcina się ich prąd,
Nie idzie przed nim dalej.


Hej, bracie, hej! Do wyży swej
Uchodźmy — zwłoka szkodzi!
Gdy żeglarz ten swój prześni sen,
Zwolnieje bieg tej łodzi!»


Zbudziłem się. Płyniemy snać
Na sprzyjającej toni
Księżyca moc rozprasza noc,
A przy mnie stoją — oni!


Zwolniał ruch nadprzyrodzony; żeglarz się budzi i rozpoczyna swą pokutę na nowo.