Strona:Poeci angielscy (Wybór poezyi).djvu/240

Ta strona została uwierzytelniona.


dziestym czwartym roku życia, dnia 27. grudnia 1820. i pochowany został na romantycznym i samotnym cmentarzu protestantów tego miasta, u stóp piramidy, będacej grobem Cestiusza, w pobliżu murów i baszt, obecnie rozpadłych, a które ongi okalały Rzym starożytny.
Cmentarz jest wśród otoczenia ruin miejscem otwartem, w zimie pokrytem fiołkami i stokrotkami.
Możnaby się nieomal zakochać w Śmierci na myśl, że zwłoki nasze na tak uroczem spoczną miejscu.
Duch opłakiwanej istoty, której pamięci te niegodne poświęciłem wiersze, był niemniej delikatnym i wiotkim, jak pięknym; gdzie zaś istnieje obfitość robactwa, cóż dziwnego, że robak kwiecie młode podgryzł jeszcze w zawiązku?
Surowa krytyka jego «Endymiona», wydrukowana w «Quarterly Rewiew», wpłynęła w sposób najgwałtowniejszy na jego umysł wrażliwy, a spowodowane przez nią wstrząśnienie skończyło się tem, że pękło mu w płucach jedno z naczyń krwionośnych; szybko wywiązały się suchoty, a późniejsze ze strony krytyków sprawiedliwszych uznanie prawdziwej wielkości sił jego ducha nie zdołało uleczyć już blizny, tak lekkomyślnie zadanej. Możnaby słusznie powiedzieć, że nieszczęśliwi ci ludzie nie wiedzą, co czynią. Rozsiewają obelgi i plotki, nie zważając wcale, azali grot zatruty nie ugodzi w serce, stwardniałe od mnogości otrzymanych razów, albo, jak u Keatsa, z przenikliwszej stworzone materyi.
Jeden z ich wspólników należy, jak to wiem z pewnością, do najpodlejszych i najbardziej zasad pozbawionych oszczerców.
Co do «Endymiona», był-li to poemat, z którym,