Strona:Poeci angielscy (Wybór poezyi).djvu/76

Ta strona została uwierzytelniona.


Gdzie spokój, szczęście mają schron,
Życie bez łez i plam.

On to mnie uczył prawo czcić,
Mieć litość w sercu swem
I jak odróżniać sprawę cną
Od tego, co jest złem.

On to mnie uczył, ojciec mój,
Nakarmiać głodny lud
I nie odpędzać głodnych rzesz
Od mego zamku wrót.

Nie powie świat, że w życiu mem
Inak działała dłoń;
Rachunek sprawiam z czynów swych,
Nim do snu złożę skroń.

Mam żonę, spytaj żony mej,
Czy wiernym był jej mąż;
Mam króla, nigdy w wnętrzu mem
Nie pałał zdrady wąż.

Zdala od mięsa był mój stół
W wszelaki święty post,
Więc też bez trwogi rzucam dziś
Ten padół łez i chłost.

O, że nie patrzę na twój skon,
Henryku, jestem rad;
Za twoją świętą, słuszną rzecz,
Porzucam chętnie świat.