Strona:Poezye (Odyniec).djvu/138

Ta strona została przepisana.
WIDZENIE BALTAZARA.
Z LORDA BYRONA.




Baltazar zasiadł na tronie,
Wkoło Satrapów gromada;
Gmach tysiącem ogniów płonie,
Uroczysta trwa biesiada.
Na święte niegdyś ofiary
Strzeżone w przybytku Pańskim,
Jehowy złote puhary
Szumią napojem pogańskim.

Lecz cóż to tak niespodzianie
Gwar zmienia w ciszę żałoby? —
Dłoń się zjawiła na ścianie,
Dłoń niewidoméj osoby! —
Zamilkła wrzawa godowa.
Palce przebiegając ścianę,
Ogniem na niéj piszą słowa,
Wskazując już napisane.