Strona:Poezye (Rydel).djvu/117

Ta strona została uwierzytelniona.



Jechać muszę — bądź mi zdrowa
Gdy będę daleko
I niech Pan Bóg cię zachowa
Pod swoją opieką.

Jadę przeciw mojej woli,
Jadę przeciw chęci
Coś za tobą w sercu boli
W oczach łza się kręci.

Bądźcie zdrowe wy rączyny
Pilne do roboty,
Com wam dał na zrękowiny
Pierścioneczek złoty.

I wy mi bywajcie zdrowe
Warkocze prześliczne,
Wy jedwabne, złoto-płowe,
Jak kłosy pszeniczne.