Strona:Poezye Brunona hrabi Kicińskiego tom I.djvu/027

Ta strona została przepisana.
III.
DO ALEXANDRY.
z Cieciszowskich Łuszczewskiej, żony Jana
Łuszczewskiego,
Ministra Spraw Wewnętrznych za Xięstwa Warszawskiego[1]

Zdawna ludzie wielbnią cnotę,
Ale mniéj czynem niż słowy,
Zwłaszcza w wieku, w którym złote,
Trzymają wszystkich okowy.

Dziś dopiero, gdyś ty wdzięki
Temi cnotę ozdobiła,
Słusznie winna tobie dzięki,
Bo dziś wszystkim szczerze miła.

I my szczęśliwi w tej dobie,
Gdy w lubych Strugach[2] bawiemy,
W twojéj duszy, w twéj ozdobie,
Na piękną cnotę patrzemy.


  1. Siostry stryjecznéj mojéj matki, a matki Konstancyi Wodzyńskiéj, i Adama, Michała i Wacława Łuszczewskich.
  2. Strugi, w Sochaczewskiém, wieś Jana Łuszczewskiego.