Strona:Poezye Józefa Massalskiego t.1.djvu/056

Ta strona została uwierzytelniona.

Sławny skrzypak Apoloni
Grać panicza uczył.
Skoro smyczek swojéj dłoni
Prowadzić poruczył;
Tak przyjemne wydał tony,
Że ujęty wdziękiem grania
Stanął rumak zadziwiony.
— „Słuchaj, rzekł, głowo barania!
To z ogona mego włosy
Tak wdzięczne wydają głosy.“ —
— „Ach! jaśnie wielmożny panie!
Czy nie kiszeczki baranie
Brzmią tak miłym tonem?“ —
Rzekł baran z niskim ukłonem.
Wstała grzywa na ogierze,
Z gniewem chciał swego dowodzić;
Aż w tém uczeń skrzypce bierze,
I jak zacznie smyczkiem wodzić,