Strona:Poezye Józefa Massalskiego t.2.djvu/028

Ta strona została uwierzytelniona.

Zaśpiéwała pożegnanie,
I poleciała za morze.
Przez całą zimę latając po świecie,
Wróciła z wiosną. Cóż jéj wróbel przecie?
Złożył rejestra:
Tyle a tyle wykradły szczury,
Tyle wyciekło ziarna przez dziury,
Tyle na różne wyszło sekwestra;
A chociaż wróbel żył sknérą,
Cóś tam się jednak i zjadło.
Cóż z obrachunku wypadło?
Zéro.
Jeszcze przed sądem dowiodła palestra,
Że wróbel, za tę staranność tak szczérą,
Że chciał powiększyć jaskółki majątek,
Ma odziedziczyć jéj kątek.