Strona:Poezye Katulla.djvu/122

Ta strona została uwierzytelniona.


Nigdy całe to szczęście za męki nie stanie,
Które mi sprawia z panią na wieki rozstanie.
Z nią ja będąc, gdy w szczęściu dziewicą rozkwita,
Różanego olejku pijałem do syta.
Dziś wy, którym pochodnie błysły upragnione,
Nie pierwej z szat małżonkom obnażajcie łona,
Do spełnienia ich chęci namiętnych nieskore,
Aż wonne na ołtarzu ofiary odbiorę
Od was, co czystem sercem święte czcicie prawo.
Lecz która łoże chucią skalała plugawą,
Tej ofiarę nieczystą niech pije proch szary:
Od niegodnej nie przyjmę obmierzłej ofiary!
Wy zaś za swoje dary szczęście, miłość, zgodę
Mieć będziecie w komnatach, zacne panny młode.
I ty, królowo, kiedy świętymi obchody
Uczcisz Wenerę, w gwiazdek patrząc korowody,
Nie zapomnij i dla mnie pachnącej ofiary,
Lecz obsyp, wszak twój jestem, obfitymi dary.
Czemum w niebie? — Bodajbym twoje zdobił skronie;
Niechby tam błyszczał Wodnik przy Oaryonie!





LXVI. — słodkie chłopca czary i. t. d. — W pieczarze góry Latmos w Karyi miała się schodzić Selene (księżyc) z pięknym chłopcem Endymionem; stąd powstawały zaćmienia księżyca.
Konon z Samos, matematyk i astronom, przyjaciel Archimedesa.
warkocz Bereniki — Berenika, żona króla egipskiego Ptolemeusa III z przydomkiem Euergetes (247—221 przed Ohr.); podjął on zaraz po ślubie wyprawę przeciw Seleukowi II, królowi Syryi (246—225), ażeby pomścić śmierć swej siostry Bereniki, zadanej jej przez pasierba Seleuka i jego matkę Laodykę.