Strona:Poezye T. 2.djvu/076

Ta strona została uwierzytelniona.
Marzenie.

Zdaje mi się, żem gdzieś dawno
Przed tysiącem wieków może,
Mieszkał w kraju jasnym, ciepłym,
Otoczonym w krąg przez morze.

Lekkim wiatrem wolno, sennie
Kołysane długie liście
Z drzew zwisały tam wysokich,
W słońcu mieniąc się srebrzyście.

Kędy spojrzeć, morze kwiatów
Nieprzejrzane, nieskończone,
Morze woni i kolorów,
W którąkolwiek spojrzeć stronę.

Tyle woni, że obłoki
Odurzone od niej płyną
Ponad ziemią wolno, sennie,
Jasnych, ciepłych sfer głębiną.