Strona:Poezye oryginalne i tłomaczone.djvu/023

Ta strona została przepisana.

dzeniu jéj planu. Usiłowania jego okazały się bezskutecznemi. Lubomirski wyzyskując niezadowolenie szlachty, krzyczącéj, że się dzieje gwałt jéj wolności, i zasłaniając swą prywatę głośną obroną praw ojczystych, stanął opornie względem planów królowéj, podniósł rokosz i zakończył swą opozycyą smutném zwycięstwém pod Montwami (r. 1661). Jak się zachował Morsztyn podczas rokoszu, nie wiemy napewno; domyślamy się tylko, że pozostał wierny polityce dworu. W r. 1667 był wyprawiony do Francyi z prośbą o posiłki na grożącą wojnę z Turcyą. Jako wódz posiłków miał stanąć sam książę Kondeusz, który, przybywszy do Polski, zamierzał przekupić, dla swoich celów, konfederacyą wojska polskiego i, stanąwszy na jego czele, wymódz swoję elekcyą. Zamach ten nie udał się. Sejm, wśród objawów najwyższego oburzenia, odrzucił wszelką obcą zbrojną interwencyę. Królowa niebawem potém umarła. I teraz jednak Morsztyn nie przestał jeszcze być czynnym. W czerwcu tegoż roku zjeżdża na sejmik relacyjny wielkopolski. Gdy się ukazał na zebraniu, szlachta wzburzona wieściami o zbrojnéj wyprawie Kondeusza do kraju, zelżyła Morsztyna, a może nawet pobiła jako jednego z działaczów w imprezie niepopularnéj.
W r. 1668 Morsztyn został podskarbim wielkim koronnym. Po abdykacyi Jana Kazimierza, trzymał się stale stronnictwa francuskiego, popierającego wybór Kondeusza. Należeli do niego, prócz Morsztyna, prymas Prażmowski, hetman w. k. Sobieski, podkanclerzy Olszowski, kanclerz litewski Pac, wojewoda ruski Jabłonowski, dawni zwolennicy planów Maryi Ludwiki. Na sejmie elekcyjnym r. 1669 wykreślono, jak wiadomo, Kondeusza z listy kandydatów, królem został niedołężny Michał Wiśniowiecki. Stronnictwo francuskie nie zaprzestało i teraz swoich działań, które się obecnie przemieniły na opór własnemu królowi, a na wysługiwanie się widokom dworu francuskiego. Duma magnacka i politykowanie na własną rękę przybrały rozmiary ogromne. Morsztyn, jako podskarbi, odmawia wydania klejnotów koronnych na koronacyą królowéj, któréj się król Michał domagał, łączy się z temi, co chcieli przeprowadzić detronizacyą Wiśniowieckiego i ofiarować tron księciu de Longueviile i w tym celu wyjeżdża do Francyi. Rzecz się odkryła. Morsztyna i Grzymułtowskiego pozwano przed sąd sejmowy; Grzymułtowskiemu jednak pozwolił król odprzysiądz się, Morsztyna sprawy zaniechano, ponieważ nie dopełniono pewnéj prawnéj formalności.
Po śmierci króla Michała, Ludwik XIV zaniechawszy już starań o osadzenie na tronie polskim którego z książąt francuskich, postanowił użyć całego wpływu swego dla przeprowadzenia elekcyi ks. neuburskiego albo przynajmniéj dla udaremnienia zabiegów