Strona:Rudyard Kipling - Światło które zagasło.djvu/300

Ta strona została przepisana.

A teraz o cal niżej... czemużem to nie uczył się nigdy pisania na maszynie?.. „Oto jest ostatnia wola moja i testament, sporządzony przeze mnie, Ryszarda Heldara. Jestem zdrów na ciele i umyśle i nie mam zamiaru odwoływać tego co piszę“... Doskonale! A bodajże to pióro!... W któremże to miejscu stanąłem, gdym pisał?.. „Zostawiam wszystko, co posiadam na tym świecie, włączając w to cztery tysiące funtów i dwa tysiące siedemset dwadzieścia osiem funtów, złożonych na moje imię“... Och, nie mogę z tego wybrnąć!
Oddarł połówkę arkusza i zaczął od nowa, wyłuszczając zastrzeżenia co do wierzytelności rękopisu; poczem pisał dalej:
— „Wszystkie pieniądze, jakie posiadam na tym świecie, zapisuję...“ — tu następowało nazwisko Maisie oraz nazwy dwóch banków, gdzie były złożone jego pieniądze.
— Może to niezupełnie przepisowo, ale nikt nie ma najmniejszego prawa podawać ten zapis w wątpliwość, boć zresztą podałem adres Maisie. Chodź-no tu, panie Beeton. Oto mój podpis; dość często widywałeś go pan, więc będziesz mógł poznać; pragnę, ażeby pan i pańska małżonka potwierdzili jego wiarygodność. Dziękuję. Jutro musisz pan udać się ze mną do właściciela kamienicy; zapłacę mu grzywnę za wyjazd bez wypowiedzenia i umieszczę u niego ten papier, na wypadek, gdyby coś się zdarzyło w czasie mej nieobecności. A teraz zapalimy sobie w piecu! Niech pan zostanie jeszcze na chwilkę u mnie i podaje mi papiery, których zażądam.
Kto nie próbował, ten nie wie, jak wspaniały ogień dać mogą stosy rachunków, listów i pokwitowań, nagromadzone w ciągu całego roku. Dick wpakował do kominka wszystkie dokumenty, jakie znajdowały się