Strona:Selma Lagerlöf - Legendy o Chrystusie.djvu/31

Ta strona została uwierzytelniona.


słany dziedziniec. Otaczały go wkoło otwarte krużganki, umieszczone jedne na drugich w trzy piętra. Na najwyższym odbyć się miała ta uczta dla rówieśników syna królewskiego.
Obszerną tę galerię zamieniono w ogród wspaniały. Sklepienie jej okryły zielone gałęzie i pędy winogradu, z których zwieszały się dojrzałe grona; pod ścianami i kolumnami ustawiono drzewka granatu i pomarańcz, okryte soczystym owocem; podłogę zasypano płatkami róż tak grubo, iż tworzyły miękki i wonny kobierzec, a na gzymsach, stołach i łożach, przeznaczonych dla gości do spoczynku, rozrzucono i rozwieszono wieńce i wiązanki lilii.
W marmurowych basenach biły srebrzyste fontanny, pluskały się złote rybki w przezroczystej wodzie, na drzewkach siadało różnobarwne ptactwo, sprowadzone z dalekich krajów, a czarny kruk w klatce gadał bez ustanku.
Do tej galerii prowadzono wszystkie kobiety i dzieci. Dzieci przebierano u wejścia do pałacu w białe szatki z oszyciem purpurowym, a na główki